poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Harry Potter i Książe Półkrwi - Joanne Kathleen Rowling

Harry Potter i Książę Półkrwi - Joanne Kathleen RowlingAutor: Joanne Kathleen Rowling
Tytuł: Harry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Half-Blood Prince
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Harry Potter tom 6
Data wydania: 28 styczeń 2006
Liczba stron: 704
Moja ocena:5,5/6


Powiedzcie mi szczerze: kto nie zna i nigdy nie słyszała o Harrym Potterze? Wątpię czy istnieje taka osoba w naszym cywilizowanym świecie. Dzięki tej serii tak naprawdę zaczęłam się interesować książkami. Oczywiście, zawsze lubiłam czytać, ale to dzięki Harry'emu zaczęłam robić to na "poważnie". Było to jesienią zeszłego roku, zimą zaczęłam przeglądać blogi z recenzjami, a wiosną miałam już własny. Jestem z tego zadowolona, szybko robię postępy. :) Jak już przeczytaliście bestselery pani Rowling zaczęłam jesienią, lecz po piątym tomie zrobiłam sobie przerwę. Nie chciałam, aby moja przygoda ze światem magii tak szybko się skończyła. I nadal nie chcę. Ale takie jest życie - wszystko się kiedyś kończy, trzeba się z tym pogodzić. Dlatego teraz kończę moje spotkanie z czarodziejskim światem. Po tym jakże długim i nudnym wstępie przejdźmy do recenzji. :D


Harry wraca do Hogwartu na kolejny, już szósty rok nauki. Po nieudanym przechwyceniu przez Lorda Voldemorta przepowiedni, szesnastolatka czekają dodatkowe lekcje z profesorem Dumbledorem. Mają one na celu poznanie jak najwięcej faktów z życia Czarnego Pana, aby umożliwić Potter'owi pokonanie przeciwnika.

Do grona pedagogicznego dołączył profesor Slughorn, dzięki Harry'emu, który pomagał dyrektorowi w  ściągnięciu jego dawnego kolegi z powrotem do szkoły. Ku przerażeniu i niedowierzaniu Harry'ego ma on zastąpić Snape'a na miejscu nauczyciela eliksirów, z kolei ten będzie nauczał obrony przed czarną magią.

Oczywiście Harry'emu towarzyszą jego przyjaciele, Ron i Hermiona. Nie obejdzie się bez kłótni, rozejmów, styczek z nauczycielami. Bohaterowie mają po szesnaście lat, więc wszechobecne są również miłości, zakochania, związki.

Już na długo przed przeczytaniem tej pozycji wiedziałam kto jest Księciem Półkrwi, kto zginie... Ale wiedzieć, a osobiście przeczytać to wielka różnica. Ogromniasta. Powiem wam szczerze, że płakałam. Mimo iż wiedziałam, że zginie, ale płakałam. A potem jeszcze ten pogrzeb...


Mimo iż jest to już szósty tom to nie brakuje w nim oryginalności i przygody. Powieść jest mroczna i dynamiczna. Żywiołowa i wciągająca fabuła nie pozwala nam na przerwy w czytaniu, z niecierpliwością chcemy doczytać zakończenia. Akcja rozkręca się powoli, aby w końcowych 100 stronach zwieńczyć wszystkie wątki, w sposób zapierający dech w piersiach i doprowadzający do łez. 

Ze wszystkich tomów ten zdecydowanie podobał mi się najbardziej. Rewelacyjny styl autorki nie pozwala nam zapomnieć o tej serii. Już nie mogę się doczekać kolejnej, niestety ostatniej już części.


Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czekam na list z Hogwartu oraz "Pod hasłem".

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam całą serię. "Książę półkrwi" to moim zdaniem jedna z lepszych książek tego cyklu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię niestety Harrego Pottera, chociaż przyznam, że znam go jedynie z wersji filmowej, ale mimo to i tak nie mam ochoty poznać wersji książkowej, bo na co dzień gustuje jednak w nieco innych gatunkowo książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyrysia, nie raz mnie zaskakujesz, ale teraz czuję się zmieciona z powierzchni ziemi. Po raz pierwszy też czuję się negatywnie zaskoczona.

      Usuń
    2. Ja mam podobne odczucia, Gosiarello.

      Usuń
  3. Bardzo lubię HP. Trafiłam na niego, gdy książki nie wywoływały u mnie większego entuzjazmu i nagle Bam! ;)
    PS. Ja najbardziej lubię 3 tom. Jestem fanką Blacka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, tez uwielbiam 'Wieźnia askabanu'. Moje ulubiona czesc! :)

      Usuń
  4. Seria o Harrym Potterze jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo, ze kazdy choc slyzal o tej niesamowitej serii. Mam ogromny sentyment, poniewaz ta seria wycagnela mnie z depresji i nie dam zlego slowa powiedziec na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś byłam potteromaniaczką. Teraz powoli mi to mija, choć nadal jestem pod wrażeniem wyobraźni autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje uwielbienie, co do tej serii powoli zmienia sie w obsesję. ;D

      Usuń