Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pod hasłem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pod hasłem. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 sierpnia 2013

Harry Potter i Insygnia Śmierci - Joanne Kathleen Rowling

Harry Potter i Insygnia Śmierci - Joanne Kathleen RowlingAutor: Joanne Kathleen Rowling
Tytuł: Harry Potter i Insygnia Śmierci
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Deathly Hallows
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Harry Potter tom 7
Data wydania: 25 styczeń 2008
Liczba stron: 782
Moja ocena: 5,9/6

Dumbledore nie żyje. Zbliżają się siedemnaste urodziny Harry'ego, po których osiągnie pełnoletność. Zakon Feniksa musi go przenieść do bezpiecznej kryjówki, lecz bez użycia magi, gdyż ma na sobie Namiar. Tą bezpieczną kryjówką okaże się oczywiście Nora, dom rodzinny Weasley'ów. Pełną para idą tam przygotowania do ślubu Billa z Fleur. W między czasie przybywa minister magi z testamentem Dumbledore'a. Były dyrektor Hogwartu zostawił w nim niejasne, ale jednak wskazówki, dotyczące misji powierzonej Chłopcu, Który Przeżył. Harry musi odnaleźć i zniszczyć wszystkie horkruksy.

Geniusz. Wymyślić swój własny świat z dokładnością  do najmniejszego elementu. Świat przedstawiony w tej serii porównywany jest do Śródziemia autorstwa Tolkiena! No i nie dziwię się. W tym tomie jest dużo odniesień do poprzednich części, a również czasu przed jedenastoletnim Harry'm. No cóż - w końcu to ostatnia cześć, musiały być podsumowania. Kończy się tu też większość wątków, zarówno głównych, jak i pobocznych. Niektóre w zaskakujący sposób jak na przykład: Snape... Och, jakież to wzruszające. A przecież Czarny Pan nazywany był mistrzem legilimencji! Dlatego wydawało mi się to niemożliwe, a tu taka niespodzianka; inne w spodziewany, bo przecież nie mogło być inaczej. Poznajemy lepiej bohaterów (bardziej już się nie da ;D), ich uczucia i motywy.  

Tempo akcji jest nierówne. Raz pędzi niczym wiatr podczas wielkich wichury, a innym wlecze się jak ślimak przez rozdział, albo dwa. W tym niezrównoważonym ciągu swoją zasługę mają wymieniane już przeze mnie retrospekcje. Czyta się świetnie, język jak zwykle przystępny i plastyczny. Tak podsumowawcza książka, więc nie brakuje tu filozoficznych przesłań i mądrości życiowych oraz magicznych. ;D

Książka świetna, ale jednak napisana jakby na siłę. Bardzo odczułam to zaraz po skończeniu czytania, teraz już mi trochę przeszło. No bo jak można tak popsuć taką świetną serię takim zakończeniem?! Bardzo mnie ono rozczarowało. Chodzi o "19 lat później" ( a wiecie, że to będzie w 2017?! - tak wynika z moich obliczeń;)). No co to niby miało być? Jakbym nie wiedziała, że Harry swoje dzieci nazwie po rodzicach. Bardzo się zawiodłam tutaj na autorce. Miałam też problem z ocenieniem tego tomu. Był naprawdę świetny, rewelacyjny, odmienny, oryginalny ale to zakończenie jest niewybaczalne! Jakby chciała podkreślić, że jest to już definitywny koniec, że nie będzie już nic więcej. Nawet już nie pamiętam, czy bardziej byłam wściekła czy zrozpaczona. Długo się wahałam i postanowiłam, że nie będę psuć mojej oceny siedmioma stronami, które nawet nie są rozdziałem. Pani Rowling skopała parę tysięcy świetnych stron czymś takim! 

Książkę przeczytałam kilka dni temu i nadal nie mogę się otrząsnąć. Świetne zwieńczenie siedmiotomowego cyku przygód młodego Pottera, nie licząc tego "19 lat później". Boże, jak mnie to zdenerwowało! Ale i tak polecam. Z resztą jak już ktoś przebrnie przez sześć wcześniejszych tomów, to i tak przeczyta siódmy. 

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: Pod hasłem oraz Czekam na list z Hogwartu.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Po tamtej stronie ciebie i mnie - Jess Rothenberg

Autor: Jess Rothenberg
Tytuł: Po tamtej stronie ciebie i mnie
Tytuł oryginału: The Catastrophic History of You And Me 
Tłumaczenie: Agnieszka Kabala
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 31 maj 2012
Liczba stron: 416
Moja ocena: 5/6

Brie ma wszystko: kochającą rodzinę, cudowne przyjaciółki i chłopaka, o którym marzy każda dziewczyna. Sielankowe życie kończy się, gdy Jacob wypowiada straszliwe słowa: "Nie kocham Cię". Piętnastolatce pęka serce. Dosłownie. I umiera. Swoją historię opowiada nam z zaświatów. Spotyka tam Patricka, siedemnastolatka, który zginął w latach osiemdziesiątych w wypadku motocyklowym. Nastolatkowie świetnie się dogadują. Chłopak, jako że ma dłuższy staż oprowadza Aubrie po tamtym świecie i zdradza tajniki rządzące światem zmarłych. Dziewczyna stara się pogodzić z własną śmiercią, rozłąką z bliskimi i tajemnicą, o której nie miała pojęcia. Ale to dopiero początek drogi ku poznaniu siebie i zaznaniu prawdziwego szczęścia.

Książka zaczyna się zabawnym cytatem:
"Miłość to fortepian zrzucony z trzeciego piętra, a ty byłeś w nieodpowiednim miejscu i czasie." Ani DiFranco
Każdy rozdział zaczyna się wersem z piosenki, który świetnie oddaje treści zawarte w danym fragmencie. Nadaje to utworowi niepowtarzalny styl. Napisany prostym i plastycznym językiem, co sprawia, ze każda z opisywanych sytuacji wydaj się nam rzeczywista. Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia Brie ukazuje wiele jej wniosków i przemyśleń.

Pęknięte serce na skutek szoku po przeżytym dramacie to przypadek opisany w medycynie. Artykuł w „Wall Street Journal” zainspirował autorkę do napisania tej niezwykłej, metaforycznej i filozoficznej powieści. To piękna, mądra i smutna opowieść o nieskończoności uczucia, o odpowiedzialności, o poświęceniu, o zrozumieniu i o wybaczeniu. Jess Rothenberg pokazuje, że dopiero z zaświatów można naprawdę poznać i zrozumieć nasze życie na ziemi. Ciekawa fabuła i zabawne dialogi sprawiają, że czytanie tej książki jest przyjemną rozrywką, która niestety szybko się kończy. Zawiera w sobie również ważną lekcję. Uczy nas dbania o miłość i o osoby nią obdarzane. Polecam wszystkim - świetna książka!

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Pod hasłem. 

♥♥♥
A na zakończenie osobisty blogowy sukces:
Liczba wyświetleń przekroczyła 1000!
Dziękuję, że jesteście. :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Harry Potter i Książe Półkrwi - Joanne Kathleen Rowling

Harry Potter i Książę Półkrwi - Joanne Kathleen RowlingAutor: Joanne Kathleen Rowling
Tytuł: Harry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Half-Blood Prince
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Harry Potter tom 6
Data wydania: 28 styczeń 2006
Liczba stron: 704
Moja ocena:5,5/6


Powiedzcie mi szczerze: kto nie zna i nigdy nie słyszała o Harrym Potterze? Wątpię czy istnieje taka osoba w naszym cywilizowanym świecie. Dzięki tej serii tak naprawdę zaczęłam się interesować książkami. Oczywiście, zawsze lubiłam czytać, ale to dzięki Harry'emu zaczęłam robić to na "poważnie". Było to jesienią zeszłego roku, zimą zaczęłam przeglądać blogi z recenzjami, a wiosną miałam już własny. Jestem z tego zadowolona, szybko robię postępy. :) Jak już przeczytaliście bestselery pani Rowling zaczęłam jesienią, lecz po piątym tomie zrobiłam sobie przerwę. Nie chciałam, aby moja przygoda ze światem magii tak szybko się skończyła. I nadal nie chcę. Ale takie jest życie - wszystko się kiedyś kończy, trzeba się z tym pogodzić. Dlatego teraz kończę moje spotkanie z czarodziejskim światem. Po tym jakże długim i nudnym wstępie przejdźmy do recenzji. :D


Harry wraca do Hogwartu na kolejny, już szósty rok nauki. Po nieudanym przechwyceniu przez Lorda Voldemorta przepowiedni, szesnastolatka czekają dodatkowe lekcje z profesorem Dumbledorem. Mają one na celu poznanie jak najwięcej faktów z życia Czarnego Pana, aby umożliwić Potter'owi pokonanie przeciwnika.

Do grona pedagogicznego dołączył profesor Slughorn, dzięki Harry'emu, który pomagał dyrektorowi w  ściągnięciu jego dawnego kolegi z powrotem do szkoły. Ku przerażeniu i niedowierzaniu Harry'ego ma on zastąpić Snape'a na miejscu nauczyciela eliksirów, z kolei ten będzie nauczał obrony przed czarną magią.

Oczywiście Harry'emu towarzyszą jego przyjaciele, Ron i Hermiona. Nie obejdzie się bez kłótni, rozejmów, styczek z nauczycielami. Bohaterowie mają po szesnaście lat, więc wszechobecne są również miłości, zakochania, związki.

Już na długo przed przeczytaniem tej pozycji wiedziałam kto jest Księciem Półkrwi, kto zginie... Ale wiedzieć, a osobiście przeczytać to wielka różnica. Ogromniasta. Powiem wam szczerze, że płakałam. Mimo iż wiedziałam, że zginie, ale płakałam. A potem jeszcze ten pogrzeb...


Mimo iż jest to już szósty tom to nie brakuje w nim oryginalności i przygody. Powieść jest mroczna i dynamiczna. Żywiołowa i wciągająca fabuła nie pozwala nam na przerwy w czytaniu, z niecierpliwością chcemy doczytać zakończenia. Akcja rozkręca się powoli, aby w końcowych 100 stronach zwieńczyć wszystkie wątki, w sposób zapierający dech w piersiach i doprowadzający do łez. 

Ze wszystkich tomów ten zdecydowanie podobał mi się najbardziej. Rewelacyjny styl autorki nie pozwala nam zapomnieć o tej serii. Już nie mogę się doczekać kolejnej, niestety ostatniej już części.


Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czekam na list z Hogwartu oraz "Pod hasłem".

wtorek, 30 lipca 2013

Lena w chmurach - Romek Pawlak

Lena w Chmurach - Roman PawlakAutor: Roman Pawlak
Tytuł: Lena w chmurach
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 22 październik 2010
Liczba stron: 232
Moja ocena: 5/6

Lena to zwykła prawie czternastolatka, uwielbiająca fotografowanie nieba i zrujnowanych budynków. W szkole jedzie na czwórkach, a popołudnia spędza ze swoim chłopakiem Woytkiem, albo z przyjaciółką Kasią, na wzdychaniu do przystojnego siatkarza, Jagły. Jedyne co niepokojące w jej życiu, to koszmary senne. Pewnego dnia odwiedza ją istota z innego świata, Ari, jak twierdzi jej ojciec. Nastolatka dowiaduje się od niego, że jest wampirem, Naznaczoną, że istnieją trzy światy: Dzień, Noc i Cień. Mówi, że ona musi odnaleźć innych Naznaczonych i razem mają otworzyć przejście pomiędzy Dniem, a Nocą.

Na początku źle mi się czytało - trzy pierwsze rozdziały to była męczarnia. Było czuć na kilometr, ze pisał to Polak, polski mężczyzna (bez obrazy dla innych autorów, ale tak to odczułam). Strasznie mi to przeszkadzało. Ale potem coś się zmieniło. Na lepsze. Tak się polepszyło, że resztę pochłonęłam w jeden wieczór. 

Ten początek był zły, bo nie było żadnej akcji. Występowały tam opisy życia Leny w domu, szkole, po szkole. Szczególnie drażniło mnie zachowanie głównej bohaterki i jej przyjaciółki: były w stałych związkach (jeśli można to tak nazwać - mają po czternaście lat!), a ciągle wzdychały do innego. Na szczęście zmagania opisane w utworze sprawiły, iż zmądrzała.

Fabuła ciekawa, dość oryginalna, nie nudzi. Czytanie idzie szybko i przyjemnie. Bohaterowie krwiści. Gdyby nie ten wstęp to książkę oceniłabym jako wybitną, ale trzeba się czepiać wszystkiego, nie wolno na nic przymykać oczu. :D

Polecam fanom fantastyki. W książce są przedstawione całkiem inne wampiry, niż te które znaliśmy do tej pory. Nie wysysają krwi, a duszę, wspomnienia, życie... Dość oryginalne.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Pod hasłem".

piątek, 26 lipca 2013

Anka - Elżbieta Jodko-Kula

Anka - Elżbieta Jodko-KulaAutor: Elżbieta Jodko-Kula
Tytuł: Anka
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 20 sierpień 2008
Liczba stron: 138
Moja ocena: 3/6


Anka to szesnastolatka, której w życiu codziennym towarzyszą przyjaciółka Kasia, ciągłe konflikty z mamą oraz... anoreksja. Dziewczyna ciągle siedzi sama w domu, bo zabiegana i zapracowana rodzicielka nie ma czasu dla swojej córki. Z chorobą też jest sama - matka się nią nie interesuje, wychowawczyni zwala całą robotę na Kasię, a tej nie udaje się porozmawiać z koleżanką, nie umie namówić jej, aby zaczęła jeść. Anka na czacie internetowym poznaje mężczyzn, aby się z nimi potem umówić na randkę. Oczywiście wymieniają się numerami. I tak nastolatka dzwoni do Rafała. Myśli, że jest on Cezarym, poznanym wczorajszego wieczoru. Rafał na początku nie przyznaje się, że nie jest tym, za kogo szesnastolatka go uważa i spotykają się. Zakochują się w sobie, lecz wybuchowy charakter dziewczyny sprawia, że nie są razem. Co takiego musi się wydarzyć, żeby dziewczyna zaczęła jeść? Czy zacznie żyć normalnie?

W książce opisany został bardzo ważny problem współczesnego świata, ale ten opis jest powierzchowny, nie odzwierciedla prawdziwej wagi tej choroby. W utworze przedstawiono jedynie podstawowe informacje o anoreksji oraz o tym, że aby się wyleczyć trzeba przyjąć do wiadomości, że jest się chorym.

Dzieło podzielone na dwa rodzaje rozdziałów: gdzie narrator jest trzecioosobowy oraz z punktu widzenia Rafała. Język lekki, moim zdaniem zbyt lekki jak na książkę poruszającą takie tematy. Czyta się dobrze.

Czy jest to utwór godny polecenia? Nic nowego się z niego nie dowiedziałam. Myślałam, że będą w nim zawarte odczucia Anki. Ale niestety jest ich bardzo mało i są to zaledwie wzmianki. Sięgnijcie jeśli chcecie, nie będę Wam odradzać, ale też nie będę namawiać.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Pod hasłem".